logo-ubarwiarka

Witam na moim Blogu

Wyobraź sobie...

Czytaj Blog

Zwariowana komoda MAMUŚKI :)

    No tak … nie mam zdjęć „przed” bo tak się mojej MAMUŚCE spieszyło, że zapomniałam. Ale możecie zobaczyć jak wygląda obecnie. Była zwykła, bez wyrazu i charakteru. Zyskała to „coś”

Jest fajna 🙂 Dodaje „życia” i energii w mieszkanku u RODZICÓW. Aż sama jestem zaskoczona, że Mamuśka moja kochana miała t a k ą wizję.

zwariowana komoda

zwariowana komoda

UBARWIONYCH snów Wam życzę 🙂

Stara waliza … po chorobie :)

  Tytuł…wymysliłam tytuł a potem sama do siebie zaczęłam się śmiać 🙂 „stara waliza …po chorobie” dotyczy i jej i mnie. Ona była bardzo chora i ja byłam bardzo chora.

Na szczęście minęło wszystko i zaczynamy. I ja i ona „stanęłyśmy na nogach”. A tak to było …

Aby spełnić oczekiwania klientki musiałam nie tylko naprawic i pomalować walizę ale tagrze wzmocnić dno i znależć odpowiednie nogi. Nie za wysokie aby nie wyglądała „komicznie” bo jej przyszłe zadanie było ZACNE. Miała służyć do przechowywania starych vinyli.

Dużo czyszczenia, malowania i ostateczna stylizacja. Zobaczcie sami 🙂 i jak to u mnie bywa, czegoś zawsze brakuje … tym razem końcowego zdjęcia 🙁 Mam nadzieję, że mi wybaczycie.

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie jak cudownie wyglądała na tych kolorowych, pastelowych nogach.

A pamiętacie tą uroczą wstążeczkę…? taka sama przyozdobiła „szafkę pachnącą kadzidłem”.

pozdrawiam anka-ubarwiarka

 

 

 

 

 

 

 

Krzesła MANDARYNKA-przemalowane

       Były sobie krzesła … ja widziałam je tak a potem zobaczyłam inaczej Jak wiecie mam alergię na biel ale tym razem biel wygrała. Zdecydowanie zyskały. Tak czasami jest, że kolor musi być zmieniony aby wydobyć „to coś”.

Mandarynka…w tej odsłonie nikt ich wogóle nie zauważał a  biel dodała im pewności siebie

 

Warto było.Biel to biel.Kolor odpowiedni do zbliżającej się pory.

pozdrawiam anka-ubarwiarka

 

Litera „S” czyli kolejny stolik a właściwie dwa …

      Taakkk kolejne kwietniki, które stały się stolikami kawowymi. Nie mam pełnej „dokumentacji” ale mam nadzieję, że wszystko będzie w miarę jasne. Po odebraniu blatów poddałam je obróbce i już wiedziałam, że nie do końca będzie tak jak zaplanowała to sobie właścicielka. Na szczęście udało nam się porozumieć .

Działo się sporo i sporo pracy ale jestem zadowolona. Kolejne doświadczenie, kolejna realizacja, która sprawiła mi duzo radości.

Tak było z pierwszym ale drugi też był wyjątkowy. Zobaczcie sami …

Szybkie zdjęcie przed wizytą właścicieli…

stolik

stolik

aaaaaaaaaaaaaaa i jeszcze „po drodze” był cudowny fotel, który został poddany tylko małemu retuszowi i wymianie tapicerki. „Maleństwo” ma właśnie stanąć przy tym fotelu

Do następnego razu. Ubarwionych snów Wam życzę.

anka-ubarwiarka

Szafka pachnąca KADZIDŁEM…

TTTTTTTTTTTTAAAAAAAAKKKKKKKKKKKK 🙂 pachnie kadzidłem i już. Taki jej urok 🙂 a właściwie to drugi jej atut. Przywieźli bardzo sympatyczni właściciele i poprosili aby „coś” z nią zrobić. No to anka-ubarwiarka zrobiła :)A wyglądała tak niepozornie…

Prace ruszyły pełną parą. Wiedziałam jak ma wyglądać bo już ją „widziałam oczami wyobraźni „…

Zwariowałam i „gnałam” do przodu bo już chciałam ją zobaczyć w realu 🙂 Ja ją chciałam zobaczyć a blat nie był jeszcze gotowy…bo Pan Janek miał inne „ważniejsze” zlecenia. Ale dla kogo ważniejsze ??? przecież nie dla mnie !!! 🙂

Jak zauważyliście blat w podkładzie nie biały tylko czarny i „wisienka na torcie” czyli urocza kokardka 🙂 Udało się prawda 🙂 Liczę,że wzbudza WASZ zachwyt tak jak mój i właścicieli 🙂

Pozdrawiam radosnie

anka-ubarwiarka

Napisz Ubarwiarce