3 stycznia 2015 Anna Gogół

Dziwny Nowy Rok

Halo halo… z Nowym Rokiem n o w y m  k r o k i e m. A w tym roku a właściwie na przełomie dwóch było zupełnie inaczej. Brak śniegu, brak mrozu i w dodatku paskudna grypa i siedzenie w domu zamiast totalnej swawoli noworocznej. Ale nie było źle 🙂 dość szybko zrobiło się szarawo i cudownie. Od razu musiałam zrobić zdjęcie bo nie mogłam się oprzeć. Byłam zachwycona tym co zobaczyłam na niebie.

A ponieważ nie było szansy na zabawę znalazłam sobie powód na „zmalowanie” kolejnej rzeczy. Tym razem dla Mojej Najkochańszej Przyjaciółki jeszcze z czasów podstawówki. Wszystko zaczęło się gdy byłyśmy chyba w drugiej klasie… co to były za czasy 🙂

 

Zaczęłam działać od dokładnego mycia MYDŁEM MALARSKIM. Zawsze go używam bo jest niezawodne i tanie. Nastepnym krokiem było „drapanie” metalową szczotką aby nadać „życia” i zrobić miejsce dla wosku wybielającego. Potem oczywiście odtłuszczanie i naniesienie ostatecznej warstwy. Po chwili „odpoczynku” przyszedł czas na polerowanie, polerowanie, polerowanie…

Efekt ? mam nadzieję, że zadowalający… ja jestem na TAK 🙂 Liczę w głębi, że Renata też będzie na tak.

Całuję i życzę samych C U D O W N O Ś C I w tym Nowym 2015 Roku 🙂

( W sumie czytane 92 razy, w tym dzisiaj 1)
Tag: ,

Komentarze

Napisz Ubarwiarce