24 listopada 2014 Anna Gogół

Światełko do nieba…inaczej

   …inaczej bo dość nietypowo :).A zaczęło się od wizyty pewnego razu na wrocławskim ZŁOMIE.Zawsze byłam ciekawa cóż tam takiego niezwykłego można wyszperać. Wyszperałam. Ale szczerze powiem sama nie miałam do końca pojęcie co „z tym” zrobię.Najprawdopodobniej była to jakaś podstawa od stolika.Solidne żeliwo tylko mocno zaniedbane.Leżała,leżała…aż chyba doczekała się „odleżyn” i wtedy postanowiłam,że jest odpowiedni czas na adopcję 🙂

Nie miałam zielonego pojęcia jakiej farby użyć. Padło na białą do kaloryferów ponieważ bardzo widoczne były ślady rdzy.Nie dałam jej długo odsapnąć. Ledwo co wyschła a w ruch poszła szczota metalowa do usuwania starych zabrudzeń.Tak powstał efekt zadrapań i przetarć 🙂 A lampion…czy to lampion tego nie wiem/dostałam w prezencie/. Długo czekał na swoją chwilę i się doczekał.

Od tej pory tworzą zgrany duet.Cieszą oko i duszę przez ciekawe cienie na ścinie…mam nadziję,że je widać. Pobawcie się z własnymi „przydasiami” a zapewne uzyskacie niesamowity rezultat.

Życzę powodzenia i owocnej zabawy

anka-ubarwiarka

ps.dajcie znać co tam udało Wam się UBARWIĆ 🙂

 

( W sumie czytane 148 razy, w tym dzisiaj 1)
Tag:

Komentarze

Napisz Ubarwiarce