Krzesła MANDARYNKA-przemalowane

       Były sobie krzesła … ja widziałam je tak a potem zobaczyłam inaczej Jak wiecie mam alergię na biel ale tym razem biel wygrała. Zdecydowanie zyskały. Tak czasami jest, że kolor musi być zmieniony aby wydobyć „to coś”.

Mandarynka…w tej odsłonie nikt ich wogóle nie zauważał a  biel dodała im pewności siebie

 

Warto było.Biel to biel.Kolor odpowiedni do zbliżającej się pory.

pozdrawiam anka-ubarwiarka

 

Wariacje na temat krzeseł

Tak … krzesła, które mnie bardzo denerwowały. Być może dlatego, że zostały zamówione przez pewną Panią i zrobione … i na tym koniec. Wszelki ślad po Pani zaginął … być może dlatego, że bez „zobowiazań finansowych”. Tak się kończy zaufanie. „Skoro więc odnowiona tapicerka czas zająć się dopracowaniem wyglądu „-tak sobie pomyślałam i tak też zrobiłam.

Zdecydowałam, że pierwszą warstwą będzie czerń. To ona nada charakteru „zabawie”. P O T E M

Jestem zadowolona. Wyglądają dużo lepiej niż w „podstawowej” wersji. W skrytości liczę, że i Wy podzielacie moje zdanie.

Do nastepnego „zaczytania” nowości … pamietajcie : UBARWIAJCIE otoczenie

pozdrawiam gorąco anka-ubarwiarka

 

praca…praca…praca…różne „rzeczy”

Ciężko mi „coś wykrzesać” bo padam na twarz 🙁 Dlatego dzisiaj będzie trochę zdjęć a mało pisania. Ale przecież i tak lepiej oglądać niż czytać … prawda 🙂

Zacznę od kwietnika dla przeuroczej Gosi.

kwietnik Gosi

kwietnik Gosi

Tak wyglądał po gruntownym oczyszczeniu … a potem za sprawą Ani – ubarwiarki i farby Byta-yta wanilia zaczął nabierać wyrazu.

W trakcie „zrobiło” się jeszcze urocze krzesło, które teraz Wam przedsytwiam. Zajęło zaszczytne miejsce na wystawie w pracowni.

urocze krzesło

urocze krzesło

Poszczególne etapy pracy z „uroczym krzesłem”.

Jeszcze jedno zdjęcie kompletu kawowego, który „uczyniłam” 🙂

"komplet kawowy"

„komplet kawowy”

Jutro kolejna „garść” ciekawych mebli, które zostały uratowane.

anka-ubarwiarka

Kawowe krzesła po raz 1

Donoszę radośnie, że krzesła, nad którymi ostatnio ciężko pracowałam znalazły „swoje miejsce”. Bardzo miła Pani Sąsiadka, która „podglądało” mnie przez okno 🙂 zakochała się w nich tak samo jak ja.

W zasadzie od samego poczatku wiedziałam jak powinny wyglądać. Nie są jakoś specjalnie stare bo raptem  lata 50 …ale warto było włożyć zapał. Uratowałam a to najważniejsze. Wyzwaniem okazało się dobranie a właściwie znalezienie odpowiedniego wzoru na siedziska. Ostatecznie jestem zadowolona. Liczę, że zgadzacie się ze mną 🙂

Dobranocka…ubarwionych snów Wam życzę.

anka-ubarwiarka

Stare krzesło w nowej odsłonie

    Zdobyłam jedno i postanowiłam zaszaleć czerwień wydała mi się bardzo odpowiednia tym bardziej, że udało mi się z ciekawym materiałem obiciowym. Całość dobrze zagrała. Tak myślę. Oceńcie sami.

Dużo pracy … dużo zabawy … ale warto byłokrzesełko ubarwi każde wnetrze. Za chwilę w sklepie a w pracowni we Wrocławiu Probusa 5 już dostępne. Zapraszam.

Napisz Ubarwiarce