Co jeszcze? wózek-kwietnik … chyba

Tak … jeszcze „wyczarowałam” ze starego wózka dla lalki wózek-kwietnik … chyba. Ma stanąć na tarasie pewnej uroczej Pani. Liczę na to, że bedzie się prezentował tak dobrze jak sobie to wymarzyłam. Po gruntownej renowacji został zabezpieczony najlepszym rozwiązaniem jakie mi przyszło do głowy … czyli lakierem jachtowym.

Po pracach „rozbiórkowych”, czyszczeniu, odtłuszczaniu i malowaniu przyszła „pora na telesfora” czyli podstawę. Zrobiona prezentuje się całkiem nieźle! Zgadzacie się ze mną?Liczę na to, że tak 🙂

Pozdrawiam

anka-ubarwiarka

Wspomnienie lata cz.1

Śnieg za oknem, mróz i przenikliwie zimno. Może dlatego postanowiłam wrócić pamięcią do lata i czasu kiedy łatwo można było zrobić „coś” na zewnatrz. Mój stary wysłużony komplet z wikliny wymagał odnowienia … i tak też uczyniłam. Wybrałam ciekawy kolor, który od razu

zyskał moją aprobatę bo okazało się, że poduszki na fotele są w tym samym odcieniu.

balkon

balkon

Pomału zabrałam się do działania. Podstawą oczywiście było dobre wyczyszczenie i odtłuszczenie całej powierzchni. Problem w materiale i okazało się, że musiałam to robić nie tylko szmatką ale i pędzelkiem aby „wszędzie dojść”.

Miłym zaskoczeniem była łatwość przyjmowania farby przez wiklinę. Okazało się, że wiklina jest cudowną podstawą do pracy z farbami kredowymi.

Serdecznie polecam Wam zabawy w U B A R W I A N I E 🙂 Pamiętajcie tylko o jednej ważnej rzeczy !!! Zawsze ale to zawsze kończymy pracę pokryciem malowanych przedmiotów, mebli woskiem!!! Ja dodatkowo zabezpieczyłam olejem do mebli drewnianych na zewnątrz.

Bo przecież ważne jest aby nas długo cieszyły a nie aby mysleć ciągle, że musimy się nimi zająć na nowo. Z serduchem na dłoni, otwarta na Wasze pytania pozostaję do dyspozycji.

balkon i serce

balkon i serce

Pozdrawiam gorąco w ten zimowy dzień

anka-ubarwiarka

Napisz Ubarwiarce